Listopadowe powroty do domu.
Godzina 16.30.
Na tylnym siedzeniu latorośl, znużona zajęciami w placówce edukacyjno-wychowawczej, ćwiczy spokojny oddech.

Zza kierownicy obserwuję taniec świateł na mokrej jezdni.

Latorośl twierdzi, że aniołowie i święci widzą z nieba złote i białe sznury - światła samochodów.
Pozdrawiam w myślach niebiańskich lokatorów i spokojnie dojeżdżam do domu.